oliwa i pomidory

Restauracje w Bytomiu, które warto odwiedzić, TOP 4

Gdzie zjeść, kiedy głód dopadnie nas w Bytomiu? W jakich lokalach znajdziemy dobre jedzenie i atmosferę? Oto nasz przegląd czterech restauracji, które warto odwiedzić.

Seven Hotel — połączenie tradycji i nowatorstwa kulinarnego

Seven Hotel został wybudowany od podstaw po starej kamienicy. Oferuje 37 pokoi, 3 sale konferencyjne oraz właśnie restaurację. Można tu spróbować dań kuchni europejskiej, a także tradycyjnej kuchni polskiej i regionalnej, choć przyrządzonych w nowatorski sposób — kulinarna tradycja łączy się tu z kreatywnością i przecieraniem nowych szlaków.

Warto zwrócić uwagę na Seven Hotel, jeśli marzy nam się restauracja w Bytomiu z tarasem widokowym. W okresie letnim daje on możliwość cieszenia się posiłkiem na zewnątrz i podziwiania przy tym panoramy miasta. Taras ten stanowi idealną przestrzeń do spotkań biznesowych w mniej oficjalnej scenerii lub romantycznych kolacji we dwoje, gdy zapada zmierzch nad Bytomiem. Restauracja funkcjonuje również jako część obiektu hotelowego, co ułatwia organizację dłuższych pobytów połączonych z degustacją lokalnych specjałów — gość może bez pośpiechu wrócić do pokoju po kolacji, nie martwiąc się o transport czy odległość od miejsca noclegu.

Menu w Seven Hotel opiera się na sezonowych produktach, co oznacza, że karta dań ewoluuje wraz z dostępnością świeżych składników. Szef kuchni stawia na krótkie łańcuchy dostaw i współpracę z lokalnymi dostawcami, dzięki czemu potrawy zachowują autentyczny smak i pełnię wartości odżywczych. Taka filozofia przygotowywania potraw sprawia, że nawet klasyczne dania, znane z rodzinnych stołów, nabierają subtelnej finezji i głębi smaku, które wyróżniają je spośród standardowych propozycji gastronomicznych.

Zelter — knajpa z kraftowym zacięciem

Zelter to lokal łączący cechy baru, kawiarni i pubu. Nie miał być nigdy restauracją z prawdziwego zdarzenia, ale knajpą z prostym, lecz smacznym jedzeniem. Lokal jest nieduży, można więc poczuć tu kameralny nastrój. Za to ogródek letni ma już całkiem spore rozmiary. Choć nazwa lokalu oznacza wodę mineralną, znajdziemy tu szeroki wybór napojów wyskokowych — dysponuje on aż ośmioma kraftowymi kranami, co czyni go ciekawym punktem na kulinarnej mapie miasta dla miłośników piw rzemieślniczych.

Jadłospis przypadnie do gustu przede wszystkim sympatykom wszelkiej maści burgerów i amerykańskich kanapek. Wśród oferowanych burgerów są nie tylko tradycyjne, ale też bardziej nowatorskie i swojskie, jak Kokot z trybowanymi udkami kurczaka, mozarellą, pomidorem, rukolą i karmelizowaną czerwoną cebulą. Propozycja ta świetnie ilustruje filozofię lokalu — proste składniki, ale nieoczywiste połączenia smakowe, które zaskakują i zostają w pamięci.

Atmosfera w Zelterze sprzyja nieformalnym spotkaniom i spontanicznym wyjściom. Wnętrze urządzone zostało w stylu industrialnym, z surowym betonem, cegłą i stalowymi elementami, co nadaje mu charakteru i sprawia, że wyróżnia się na tle innych lokali w Bytomiu. Obsługa jest swobodna i bezpośrednia — nie ma tu sztywnego protokołu ani wymuszonej elegancji, co docenią osoby szukające autentycznego doświadczenia kulinarnego bez zbędnych formalności. Do tego dochodzi starannie dobrana muzyka, która buduje klimat wieczoru i sprawia, że goście chętnie zostają dłużej niż pierwotnie planowali.

Pod czaplą — sezonowa uczta dla zmysłów

A tu coś prawdziwie oryginalnego. Klientom tej restauracji nie grozi nuda i popadnięcie w rutynę, gdyż menu jest cyklicznie zmieniane z każdą porą roku, a wraz z nim jest zmieniany wystrój, by oddawał klimat najlepiej pasujący do aktualnej karty dań. Specjalizacją lokalu są kuchnie tematyczne, na przykład regionalne (śląska) i narodowe (włoska, grecka, węgierska i inne) prezentowane w ramach cyklu „kuchnie świata”. Chodząc na posiłki do tej restauracji, można więc zawsze liczyć, że zostaniemy czymś zaskoczeni.

Koncepcja sezonowych zmian oznacza również, że szef kuchni korzysta z produktów dostępnych w danym czasie roku, co przekłada się na świeżość składników i autentyczny smak potraw. Taka rotacja menu sprawia, że lokal przyciąga stałych bywalców, którzy chcą sprawdzić, co nowego przygotował zespół kulinarny. Dla osób ceniących różnorodność i nieoczywiste doznania smakowe, „Pod czaplą” stanowi doskonały wybór na wieczór w Bytomiu.

Ważnym elementem doświadczenia w „Pod czaplą” jest prezentacja potraw. Każde danie trafia na stół starannie wyłożone i ozdobione, co świadczy o dbałości o detale i szacunku do gości. Nie chodzi tu o sztukę dla sztuki, ale o podkreślenie charakteru każdego składnika i zachęcenie do degustacji wszystkimi zmysłami — najpierw wzrokiem, potem węchem, wreszcie smakiem. Restauracja organizuje także wieczory tematyczne, podczas których szef kuchni prezentuje pełne menu danej kuchni narodowej, opowiadając o jej historii i specyfice przyrządzania poszczególnych potraw. Takie wydarzenia przyciągają nie tylko mieszkańców Bytomia, ale też gości z okolicznych miast, którzy chcą odkryć smaki odległych regionów bez konieczności dalekiej podróży.

Stara Piekarnia — miejsce z włoskim akcentem

Przy pierwszym wrażeniu uwagę zwraca przede wszystkim wystrój lokalu. Wyróżnia się zwłaszcza oryginalny, przywieziony z Włoch piec do pizzy opalany drewnem. To element świadczący o założeniach, które legły u początków restauracji — pierwotnie miała to być pizzeria. Plany uległy zmianom, gdy okazało się, że, wbrew wcześniejszym obawom, restauracja w tym miejscu może całkiem dobrze prosperować i cieszyć się sporą popularnością, mimo lokalizacji z dala od centrum miasta i na uboczu.

Podobnie jak w „Pod czaplą”, również i tutaj nie ma menu, które obowiązywałoby przez cały rok. Jadłospis jest cyklicznie zmieniany co pół roku, co pozwala szefowi kuchni eksperymentować z sezonowymi składnikami i dostosowywać ofertę do preferencji gości. W każdej jego wersji znajduje się jednak miejsce dla specjalności lokalu, czyli dla polędwiczek w sosie kurkowym — dania, które według stałych bywalców definiuje charakter Starej Piekarni i stanowi doskonały punkt odniesienia dla wszystkich innych pozycji z karty.

Warto dodać, że włoski piec nie tylko pełni funkcji dekoracyjnej. Pizza przygotowana w tradycyjny sposób, na cienkim cieście i w wysokiej temperaturze generowanej przez płonące drewno, zyskuje niepowtarzalny smak i charakterystyczną konsystencję. To detal, który wyróżnia lokal spośród innych miejsc oferujących podobne dania w mieście. Ciasto pieczone w temperaturze około 400 stopni Celsjusza otrzymuje chrupiące brzegi i miękki środek, a dodatki zachowują intensywność aromatu, ponieważ czas pieczenia trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund. Taką pizzę trudno odtworzyć w domowym piecu czy nawet w elektrycznym piecu konwekcyjnym — wymaga ona tradycyjnego sprzętu i umiejętności pizzaiola, który potrafi wyczuć odpowiedni moment wyjęcia placka z ognia.

Stara Piekarnia oferuje także selekcję win dopasowanych do karty dań, co pozwala na skomponowanie pełnego posiłku z uwzględnieniem harmonii smaków. Właściciele lokalu regularnie organizują degustacje, podczas których goście mogą poznać historię poszczególnych win i nauczyć się rozpoznawać nuty smakowe. To dodatkowy walor dla osób, które traktują wizytę w restauracji jako okazję do poszerzenia kulinarnych horyzontów, a nie jedynie zaspokojenia głodu.

Zostaw komentarz

Doradzamy w wielu tematach